
Pierwsza nasza własna wigilia za nami! :) Strasznie się cieszę, że tak ładnie udało nam się ją zorganizować. Pełen profesjonalizm! Były uszka, był barszcz, był opłatek, ciasto (wyśmienite ciacho Oli), ciasteczka, owoce.. i duuużo innych pyszności.
Zimno było? ee.. nie sądzę.. Grzał nas grzejniczek no i atmosfera oczywiście! Miło było z Wami usiąść do pięknie przystrojonego stołu i po prostu.. być.
Kolędy w tle, i prezenty pod choinką.. A na koniec.. mała niespodzianka dla każdego :) Listy..
Dziękuję Wam moje drogie Wilki :)
Dokładnie, było super. :)
OdpowiedzUsuń"kiedyś zielone, teraz ususzone" hahaha. ;p
no to było takie proste a każdy tak długo nad tym myślał. ;)
OdpowiedzUsuńbyło cudownie.!
Dziękuje Młode Wilki Kochane.<3
Martyna.